Przez koronawirusa nie chcą dmuchać i... jest problem
Przewodniczący Związku Zawodowego Pracowników Dołowych żąda od dyrektora kopalni Rudna natychmiastowego wstrzymania kontroli antyalkoholowych wśród górników. Powodem ma być... koronawirus. Miedziowy holding nie zamierza rezygnować z kontroli alkotestem.
Przy wejściu do kopalni każdy musi dmuchnąć. Jeśli w wydychanym powietrzy nie ma alkoholu - włącza się zielone światełko. Zdaniem Piotra Trempały, szefa trzeciej co do wielkości centrali związkowej w Polskiej Miedzi - takie praktyki, w czasach zagrożenia koronawirusem są niezgodne z zaleceniami Ministra Zdrowia - podwyższają ryzyko zarażeń wśród górników.
I choć pracownicy Polskiej Miedzi za każdym razem korzystają z jednorazowych ustników związkowcy wydają się być nieprzejednani. Grożą skargą do - jak napisali "odpowiednich organów". Zarząd miedziowego holdingu również nie ustępuje.
Testy będą, bo codziennie we wszystkich oddziałach Polskiej Miedzi dzięki nim udaje się nie dopuścić do pracy od kilku do kilkunastu osób pod wpływem alkoholu.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.