Za nami turniej "siódemek" rugby we Wrocławiu

BT, mat. prasowe | Utworzono: 2018-10-15 17:21 | Zmodyfikowano: 2018-10-15 17:22

Finał pomiędzy Kaskadą Szczecin, a Posnanią Poznań był bardzo zacięty. Posnania przez całą pierwszą połowę kontrolowała grę, ale w drugiej połowie trochę się rozluźniła. Kaskada zdobyła kilka przyłożeń, a wynik pozostał sprawą otwartą. Przy prowadzeniu Posnanii 15:14 drużyna z Wielkopolski pokazała jednak, że ma dużo większe doświadczenie, i zdobyła dwa przyłożenia. Dzięki temu była w stanie po raz kolejny zgarnąć pełną pulę, ponieważ w czasie ostatniego turnieju w Poznaniu również zajęła pierwsze miejsce. Drużynę z Wielkopolski tym razem do zwycięstwa prowadził Oskar Dębiński, którego wybrano na MVP turnieju.

Rugby Wrocław w grupie miało ciężkich przeciwników – Posnanię i Czarnych Bytom. W obu przypadkach gospodarze zanotowali dotkliwe porażki zdobywając tylko jedno przyłożenie. W efekcie drużyna grała w tzw. turnieju Trophy czyli grupie drużyny, które nie zakwalifikowały się do play-offów i rywalizowały tylko o niższe miejsca. Tutaj Rugby Wrocław pewnie pokonało Husarię Kalisz (17:7) i Rugby Klub Bełchatów (12:7). Ostatecznie dolnośląski zespół został sklasyfikowany na 7. pozycji.

W przypadku meczu z Posnanią rywal był poza zasięgiem. W spotkaniu z Czarnymi wyszedł brak doświadczenia młodych, wrocławskich zawodników. W drużynie gospodarzy zagrało kilku chłopców, którzy dopiero debiutowali w rozgrywkach, dlatego zapłacili za to frycowe. – Byli też bardziej doświadczeni gracze, ale nie ma co ukrywać – jest sporo młodych rugbystów i oni muszą się ogrywać.- podsumował wiceprezes Dolnośląskiego Okręgowego Związku Rugby Bartosz Ryś. Okazja do rewanżu będzie juz 27 października w Bełchatowie. To tam odbędzie się kolejny turniej „siódemek". Ostatni turniej, który Rugby Wrocław rozegra w tym roku odbędzie się 4 listopada w Bolesławcu.

Turniej w dolnośląskiej stolicy obył się bez poważniejszych urazów, a zawodnicy pokazali, że tak naprawdę potrafią grać w rugby i też szanują przeciwnika. Udało się uniknąć złamań. Zdarzyły się jedynie obicia, albo naciągnięcia.

Zwycięzców udekorował Paweł Rańda – wicemistrz olimpijski z Pekinu z 2008 w wioślarskiej czwórce bez sternika wagi lekkiej. Na turnieju pojawiło się mnóstwo kibiców, którzy korzystali z dodatkowych atrakcji przygotowanych przez klub Rugby Wrocław.

Wyniki meczów grupowych:

Posnania Poznań – Czarni Bytom 31:7
Kaskada Szczecin – Husar Bolesławiec 35:12
Tytan Gniezno – RC Bełchatów 26:7
Czarni Bytom – Rugby Wrocław 21:5
Husar Bolesławiec – Husaria Kalisz 61:5
RC Bełchatów – KS Budowlani Łódź 0:54
Posnania Poznań – Rugby Wrocław 26:0
Kaskada Szczecin – Husaria Kalisz 65:0

Półfinały:
Tytan Gniezno – RC Bełchatów 21:12
Czarni Bytom – Rugby Wrocław 26:1
Kaskada Szczecin – Husar Bolesławiec 26:7
KS Budowlani Łódź – Posnania Poznań 12:21
Husaria Kalisz – RC Bełchatów 14:28

Mecz o 5. miejsce:
Czarni Bytom – Tytan Gniezno 5:19

Mecz o miejsca 7-9
RC Bełchatów – Rugby Wrocław 7:12
Husaria Kalisz – Rugby Wrocław 7:17

Mecz o 3. miejsce:

KS Budowlani Łódź – Husar Bolesławiec 14:12

Finał:
Kaskada Szczecin – Posnania Poznań 19:19 (19:24)

1. Posnania Poznań
2. Kaskada Szczecin
3. KS Budowlani Łódź
4. Husar Bolesławiec
5. Tytan Gniezno
6. Czarni Bytom
7. Rugby Wrocław
8. RC Bełchatów
9. Husaria Kalisz

 


Komentarze (1)
Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
~Marek2018-10-18 07:57:58 z adresu IP: (91.226.xxx.xxx)
lubię oglądać rugby, ale żeby grać to nie bardzo ;) wolę iść sobie na strzelnicę ProGun tam też jest fajnie!