Rzecz o Romach po wrocławsku
Paweł Czuma (rzecznik prezydenta) odpowiada na Facebooku na wpis Jarosława Perduty (rzecznika wojewody). Ten drugi (jeszcze wczoraj) swój wpis opublikował również w popularnym portalu społecznościowym.
Poszło o sprawę koczowiska romskiego przy ul. Kamieńskiego. Jak już informowało Radio Wrocław, do cudzoziemców trafiły pisma z magistratu z żądaniem, by w ciągu dwóch tygodni się wyprowadzili. Jeśli nie zastosują się do tego, grozi im sąd lub grzywny za bezprawne zajmowanie terenu.
Termin mija dzisiaj i jak już wiadomo, do rozwiązań siłowych nikt się nie pali. Sprawa ma zostać przekazana policji, miasto chce też zwrócić się z pozwem o eksmisję do sądu. I tak o to rzekł przedstawiciel przedstawiciela rządu w terenie, a tak odpowiedział mu przedstawiciel gospodarza miasta (pisownia oryginalna).
POSŁUCHAJ, CO MÓWIĄ RZECZNICY. DŹWIĘKI ZNAJDZIESZ POD TEKSTEM!
Jarosław Perduta:
"Dzisiaj Międzynarodowy Dzień Romów, a jutro kończy się ultimatum miasta dla społeczności romskiej z wrocławskiego koczowiska. Rozumiem irytację mieszkańców, którzy nie mogą się pogodzić z uciążliwym sąsiadem. Bo to nie jest łatwe sąsiedztwo. Ktoś powinien o standard życia wrocławian dbać... Jeszcze bardziej rozumiem strach romskich dzieci z koczowiska, bo dla nich to ich dom, ich życie. Nie rozumiem za to, jak Wrocław – metropolia nad Odrą, którą Jan Paweł II nazwał „miastem spotkań”, kandydat do miana Europejskiej Stolicy Kultury, kandydat do EXPO, miasto „wielu kultur” z wielkimi aspiracjami, lider polskich samorządów i jedno z najbogatszych miast w Polsce z wielomiliardowym budżetem… nie jest w stanie zaproponować innego rozwiązania niż pozbycie się Romów poza własne granice. Problem jest trudny i skomplikowany. Nie da się go rozwiązać w jeden dzień. To będzie trwało lata... ale co będzie, jak do Wrocławia, jak już będziemy prawdziwie europejskim miastem, zaczną zjeżdżać biedni ludzie z różnych stron świata szukający swojej szansy na lepsze życie? Kupimy im bilet w jedną stronę gdzieś daleko? To będzie nasza odpowiedź na wyzwania nowych czasów? Jeśli tak myśli większość wrocławian, to smutne. Łatwo zapominamy, że nie tak dawno sami byliśmy pariasami Europy… coś ważnego się w tym pogubiło. W załączeniu.. o tym, że integracja jest trudna, ale jednak możliwa…"
Rzecznik Perduta pod swoim wpisem opublikował taki oto film:
Paweł Czuma:
"Odpowiadając na wpis Jarosława Perduty
rzecznika prasowego wojewody dolnośląskiego
Bardzo cieszy mnie Twoja troska o los rumuńskich Romów z Kamieńskiego, wszak jesteś rzecznikiem wojewody – przedstawiciela rządu na terenie Dolnego Śląska. Tak się składa, że wszelkie narzędzia do rozwiązania tej sprawy i wszystkich podobnych spraw na terenie kraju leżą w rękach administracji rządowej: Ministerstwa Spraw Zagranicznych, Ministerstwa Spraw Wewnętrznych, Straży Granicznej, Policji i Sanepidu, więc przestań rozdzierać szaty i poproś swojego szefa by wziął się do roboty. Miasto Wrocław pomaga Romom z Kamieńskiego bardziej niż powinno, bardziej niż pozwala prawo. Mówimy jednak o ludziach, stąd nasza pomoc humanitarna: cysterny z wodą, toalety, pomoc medyczna, sprzątanie terenu, zapobieganie rozprzestrzeniania się chorób, w tym groźnej odry. Nasze obecne działania to wyłącznie próba przywrócenia stanu zgodnego z prawem co wynika z wielomiesięcznej bezczynności służb wojewody dolnośląskiego."
O sprawie koczowiska pisze także "Gazeta Wrocławska". Dziennik informuje, że dziś po 7 rano na koczowisku pojawili się przedstawiciele stowarzyszenia Akcja Lokatorska. "Kilkanaście osób, jak twierdzi, zamierza zablokować eksmisję Romów i nie dopuścić do interwencji straży miejskiej. We wtorek strażników na koczowisku nie było, ale niewykluczone, że pojawią się jutro, dlatego Akcja Lokatorska zamierza dyżurować na koczowisku przez najbliższe dni" - czytamy w Gazecie Wrocławskiej.
Przypomnijmy, że w sprawę zaangażowała się organizacja Amnesty International, apelując, by do prezydenta Wrocławia wysyłać listy w sprawie Romów.
Czytaj: Amnesty International broni Romów
Kilka godzin po opublikowaniu tych wpisów Radio Wrocław rozmawiało z rzecznikami Czumą i Perdutą.
Paweł Czuma:
Jarosław Perduta:
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.