"Fryzjer" przyznaje się do części zarzutów

Dominik Panek | Utworzono: 2007-12-19 11:48 | Zmodyfikowano: 2014-05-01 00:12

"Fryzjer" zaznaczył jednak, że nie przekazywał żadnych pieniędzy. Zdecydowanie odrzucił też zarzut udziału w zorganizowanej grupie przestępczej. Stwierdził, że padł ofiarą tego, iż nie potrafił odmówić pomocy różnym ludziom. Dodał, że jest kozłem ofiarnym w całej aferze.

Posłuchaj, co "Fryzjer" mówił w środę w sądzie (materiał Polskiego Radia Wrocław):

- Zrobiono sobie ze mnie igrzyska - żalił się "Fryzjer":

"Fryzjer" mówił też o kilku znanych dziennikarzach sportowych, którzy mieli z nim pić, lub pożyczać od niego pieniądze. W tym kontekście padły m.in. nazwiska Jacka Kmiecika z "Przeglądu Sportowego", Mariusza Wróblewskiego z Canalu Plus i Pawła Zarzecznego z "Polski". Te zeznania "Fryzjer" złożył w prokuraturze - sąd je odczytał.

Odczytane zostały również wyjaśnienia złożone w śledztwie przez Jacka M., byłego prezesa Arki Gdynia. Mężczyzna nie przyznał się do zarzutów. Stwierdził jednak, że słyszał, iż Ryszard F. szantażował kluby piłkarskie grożąc im spadkiem z ligi, jeżeli nie będą ustawiały meczów.

Sąd przyjął też wniosek jednego z obrońców, który wniósł o udostępnienie pełnych materiałów ze śledztwa. Adwokat twierdzi, że część zeznań i wyjaśnień została ocenzurowana. Sędzia Wiesław Rodziewicz uznał, że adwokat ma rację i dał prokuraturze 14 dni na uzupełnienie akt.

Zdaniem prokuratury szefowie Arki Gdynia ustawili co najmniej 41 spotkań w I i II lidze. Wręczali łapówki sędziom i obserwatorom PZPN, którzy pracę arbitrów nadzorowali. Pośredniczył Ryszard F., który bardzo dobrze znał to środowisko. W grę wchodziły kwoty od kilku do kilkudziesięciu tysięcy złotych. Najwięcej – 43 tys. zł - Arka Gdynia miała zapłacić za „ustawienie” barażowego spotkania ze Śląskiem Wrocław o utrzymanie się w drugiej lidze.

Półtora tygodnia temu w tym wątku śledztwa skazanych zostało 17 osób, które dobrowolnie poddały się karze. Sąd skazał je na kary od roku do 3,5 roku więzienia w zawieszeniu.

Dźwięki
Afera futbolowa. "Fryzjer" przyznaje się do części zarzutów. Materiał Polskiego Radia Wrocław.
"Zrobiono sobie ze mnie igrzyska" - żali się "Fryzjer" przed wrocławskim sądem. Materiał Polskiego Radia Wrocław.

Komentarze (0)
Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.