Dwie Racje: Odstrzał dzików. Strzelać? [SONDA]

Dariusz Wieczorkowski, dwie | Utworzono: 2019-01-10 16:55 | Zmodyfikowano: 2019-01-10 15:07
Dwie Racje: Odstrzał dzików. Strzelać? [SONDA] - (fot. Wikipedia)
(fot. Wikipedia)

POSŁUCHAJ:

Strzelać do dzików

Ta sonda już się zakończyła.
Tak
37.5%
Nie
62.5%


Komentarze (12)
Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
~folko2019-01-11 15:18:00 z adresu IP: (79.110.xxx.xxx)
- Apelujemy o natychmiastowe cofnięcie decyzji o odstrzale redukcyjnym dzików i wdrożenie alternatywnych działań na bazie wiedzy naukowej i eksperckich opinii, mających na celu wstrzymanie dalszego rozprzestrzeniania się tej choroby w Polsce - napisali naukowcy w liście otwartym do premiera Mateusza Morawieckiego. Według ekspertów, zajmujących się profesjonalnie ochroną i zarządzaniem zasobami środowiska przyrodniczego, w tym także leśnictwem i gospodarką łowiecką, prawie całkowita eliminacja dzika nie zatrzyma wirusa ASF, a niesie ogromne ryzyko trudnych do przewidzenia skutków przyrodniczych. Apel podpisało ponad 300 naukowców.
~folko2019-01-11 15:17:24 z adresu IP: (79.110.xxx.xxx)
Naukowcy do premiera: Masowy odstrzał dzika nie zatrzyma ekspansji wirusa ASF, za to niesie ryzyko trudnych do przewidzenia skutków przyrodniczych - same autorytety gazeta prawna ekologia
~solo2019-01-11 14:54:37 z adresu IP: (79.110.xxx.xxx)
Obrońcom dzików została już tylko „ulica”... Komisja Europejska chwali polski rząd za odstrzał! Dariusz Rosati już słał donos do Komisji Europejskiej, ale tym razem się przeliczył. I to bardzo! RMF FM dowiedziało się, że... Komisja Europejska popiera odstrzał dzików i chwali za ten krok polskie władze. Cóż, ze strategii "ulica i zagranica" rozhisteryzowanym obrońcom dzików została już tylko ulica... To niezbędny krok w celu ograniczenia bardzo agresywnego rozprzestrzeniania się w ostatnich miesiącach afrykańskiego pomoru świń (ASF) w Polsce i krajach UE oraz w celu ochrony unijnych rolników i konsumentów - powiedział korespondentce RMF FM jeden z przedstawicieli Komisji Europejskiej. Dodał on, że "jeżeli nie uda powstrzymać rozwoju ASF w Polsce, to całej Unii może grozić blokada handlu wieprzowiną ze strony zagranicznych partnerów". Co najciekawsze, a czego pewnie nie wiedzą obrońcy dzików, działania polskich władz zdaniem Brukseli są zgodne z przepisami i zaleceniami podjętymi przez kraje UE między innymi podczas ostatniej konferencji ministerialnej, która odbyła się trzy tygodnie temu. Polska realizuje te zalecenia wzorowo - dodaje przedstawiciel Komisji Europejskiej. A Dariusz Rosati już chciał słać donos do Brukseli.
~Arek 2019-01-11 04:39:14 z adresu IP: (5.173.xxx.xxx)
Strzelać ale do świń przy korycie jak przestaną nas okradać to i cena kukurydzy nie będzie robić takiej różnicy ????
~solo2019-01-10 21:53:45 z adresu IP: (79.110.xxx.xxx)
Łatwiejszy dostęp do pokarmu i jego obfitość sprawia, że dziki szybciej dojrzewają, a także mają liczniejsze mioty. Liczebności populacji nie ograniczają też już tak znacznie jak kiedyś surowe zimy - informuje biolog, prof. Rafał Kowalczyk. Małego Rocznika Statystycznego wynika, że w roku 1995 r. było w Polsce 81 tys. dzików, w 2005 - 174 tys.; a w 2017 - 215 tys. dzików. Według ujętych tam szacunków odstrzał dzików w sezonie 1995/96 wynosił 76 tys., w 2005/2006 - 138 tys., a w 2016/2017 - 301 tys. Dyrektor Instytutu Biologii Ssaków PAN w Białowieży prof. Rafał Kowalczyk pytany, dlaczego populacja dzika w Polsce rośnie, odpowiedział: Czynniki, które kiedyś limitowały populację dzika - niższa dostępność pokarmu czy surowe zimy - w tej chwili nie działają tak jak kiedyś. Mamy łagodne zimy, a brak silnych mrozów i wysokiej pokrywa śniegu, zwiększa przeżywalność dzików. Po drugie zwiększa się baza pokarmowa dla tych zwierząt - mówi naukowiec. Wyjaśnia, że w ciągu ostatnich 30 lat w Polsce obszar upraw kukurydzy zwiększył się kilkunastokrotnie. - Pola kukurydzy oferują dzikom pokarm i osłonę. A kukurydza uprawiana na ziarno dostępna jest na polach nawet w grudniu czy styczniu - opowiada biolog. Uprawy kukurydzy to nie wszystko, dziki są dokarmiane przez myśliwych, którzy wykładają im duże ilości karmy na nęciskach. To wszystko zaś powoduje - mówi prof. Kowalczyk - że dziki szybciej rosną i szybciej dojrzewają. - W przypadku dzika jest graniczna masa ciała, którą musi osiągnąć samica, by móc się rozmnażać. Ze względu na wysoką dostępność pokarmu samice mogą wcześniej niż zwykle przystępować do rozrodu. A w dodatku ich mioty mogą być większe - wyjaśnia. Dyrektor IBS PAN potwierdza, że dzik obecnie może mieć nawet dwa mioty w roku. - Kiedyś wśród dzików zauważalna była większa sezonowość rozrodu. Okres huczki, czyli rui, przypadał na listopad-grudzień. Teraz rozród jest bardzo rozregulowany. Młode dziki mogą się pojawić właściwie w każdym miesiącu roku - opowiada. Pytany, czy można mówić o jakichś limitach liczebności dzików w środowisku, naukowiec odpowiada: „To, czy dzików jest za dużo, to pojęcie relatywne. Myśliwi obliczają pojemności środowiska, a w ekologii takich wartości się nie używa". Wyjaśnia, że można najwyżej mówić o poziomie liczebności populacji, który jest społecznie akceptowalny. Ma to związek np. z tym, czy zwierzęta powodują szkody, wchodzą w niepożądane interakcje z człowiekiem czy przenoszą choroby. Według szacunkowych danych GUS w 2017 r. szacowana populacja dzika wynosiła 215 tys. dzików, a odstrzał 301 tys. Pytany, jak to możliwe, że odstrzał dzików może być większy niż stan populacji, prof. Kowalczyk wyjaśnia, że przyrost populacji dzika w ciągu roku może być bardzo duży i wynosić nawet ponad 200 proc., co wynika z dużego potencjału rozrodczego populacji dzików (locha może mieć w jednym miocie nawet 10 młodych). - Odstrzał na poziomie 100-150 proc. populacji nie musi powodować, że populacja się zmniejszy - podkreśla. Poza tym liczebność populacji dzików podawana w różnych źródłach łowieckich czy statystycznych jest tylko przybliżonym szacunkiem. Jest więc możliwe, że odstrzał jest znacznie wyższy niż stan populacji. Biolog wyjaśnia, że jeśli odstrzał dzików jest duży, dziki są w stanie na to zareagować: może pojawić się tzw. rozród kompensacyjny. - Ponieważ w związku ze zmniejszeniem się populacji w środowisku jest więcej pokarmu i wolne nisze środowiskowe, to więcej samic przystępuje do rozrodu i może mieć większe mioty - wyjaśnia naukowiec. Zaznacza jednak, że dziki są w stanie kompensować ubytki w populacji tylko do pewnego stopnia. - Jeśli odstrzał będzie bardzo wysoki - populacja zacznie jednak spadać a nawet zostać wytrzebiona - podsumowuje naukowiec.
~solo2019-01-10 20:59:04 z adresu IP: (79.110.xxx.xxx)
Niemcy: Rekordowy odstrzał dzików Myśliwi z Niemiec w sezonie łowieckim 2017/2018 zabili 836 865 dzików - to więcej aż o 42 procent niż w poprzednim sezonie. To rekordowy wynik w historii niemieckiego łowiectwa. DJV wyliczyło też, że na odstrzelenie takiej liczby dzików poświęcono aż 16,7 miliona godzin roboczych. Przeliczono także, że daje to kwotę 148 milionów euro (z uwzględnieniem płacy minimalnej). Niemcy: To było zapobieganie przed rozwojem ASF
~solo2019-01-10 20:58:47 z adresu IP: (79.110.xxx.xxx)
Od lutego na terenie Republiki Czeskiej chorobę afrykańskiego pomoru świń potwierdzono u zaledwie 12 dzików. Tylko dzięki wyjątkowej konsekwencji w ich eliminowaniu choroba dotychczas nie wystąpiła u świń. Póki co Czesi triumfują w walce z ASF. To obecnie jedyny kraj, pojedynkujący się ze świńską chorobą, w którym w tak krótkim czasie zmniejszono obszar występowania choroby. Stało się to dzięki temu, że na części rozległego regionu żlińskiego przestały występować kolejne przypadki choroby. Jak to możliwe? Czesi przyznają, że odstrzelono niemal wszystkie dziki i wskazują na liczby. Tylko w ostatnich tygodniach w rejonie występowania wirusa odstrzelono 538 dzików. Z kolei na terenach przyległych do rejonu żlińskiego,w ciągu 4 miesięcy odstrzelono bagatela 3674 dzików. Co szczególnie ważne, żaden z odstrzelonych dzików nie miał ASF.
~Co za pisowskie dno2019-01-10 20:43:55 z adresu IP: (78.8.xxx.xxx)
Tak, jasne, mordujcie zwierzęta, wycinajcie drzewa, czyńcie sobie tę udręczoną planetę "poddaną".
~Tomek2019-01-10 18:31:12 z adresu IP: (188.146.xxx.xxx)
Czy w tym kraju nie ma innych problemów.
~jaja2019-01-10 18:25:15 z adresu IP: (188.146.xxx.xxx)
pytanie brzmi: co nasi miłościwie nam panujący chcą przepchnąć korzystając z zasłony dymnej w postaci dzików?
~Andreas2019-01-11 08:24:42 z adresu IP: (178.212.xxx.xxx)
Kinga Rusin to autorytet, ale chyba nastolatek ;]
~solo2019-01-10 21:01:04 z adresu IP: (79.110.xxx.xxx)
W mediach społecznościowych trwa akcja, której celem jest zapobieżenie odstrzałowi. Celebryci i gwiazdy zachęcają do podpisywania petycji sprzeciwiającej się planom rządu. W akcję zaangażowała się Kinga Rusin, dziennikarka TVN. Rusin znana jest z aktywności w kontekście ochrony środowiska – wcześniej broniła m. in. Puszczy Białowieskiej. – Według naukowców zabijanie dzików w polskich warunkach myślistwa daje dużą pewność dalszego przenoszenia wirusa, a nie jego eliminacji! Wirus przenosi się przez krew, a tej przy takiej masakrze będzie jej mnóstwo! Nie ma możliwości, żeby nie została rozniesiona po całej Polsce – mówi w rozmowie z Wirtualną Polską.