Wspominamy zmarłych Dolnoślązaków

Beata Makowska, Justyna Kościelna, Joanna Jaros, Dorota Kuźnik, Malwina Gadawa | Utworzono: 2020-11-01 09:00 | Zmodyfikowano: 2020-11-01 09:11
Wspominamy zmarłych Dolnoślązaków - Fot. Patrycja Dzwonkowska
Fot. Patrycja Dzwonkowska

Dziś dzień Wszystkich Świętych, w którym Polacy tradycyjnie wspominają swoich bliskich. Również Radio Wrocław włącza się we wspomnienia osób, które do niedawna przechadzały się po korytarzach naszej rozgłośni czy były częstym gościem anten. Taką osobą był doktor Andrzej Jarosz - dyrektor Muzeum Współczesnego we Wrocławiu. Tak wspominał go przyjaciel Jerzy Ilkosz z Muzeum Architektury we Wrocławiu:

Dr Andrzej Jarosz kierował Muzeum Współczesnym od grudnia 2016 roku, zastępując na tym stanowisku Dorotę Monkiewicz. Zmarł nagle 11 grudnia 2019 roku, w wieku 47 lat.

27 lutego odszedł od nas znany aktor Paweł Królikowski. W ostatnich latach zasłynął rolą Kusego w popularnym serialu Ranczo, ale na swoim koncie miał także program telewizyjny Truskawkowe Studio, który tworzył przez 13 lat, a także kilkaset piosenek oraz tekstów:

- Mało kto wie, że nie były mu obce także nasze radiowe korytarze, a także bufet, w którym spotykał się z wtedy, jak sam mówił, prawdziwą Elitą.

Paweł Królikowski zmarł po wieloletniej walce z chorobą. Miał 58 lat.

Radio Wrocław nie byłoby tą samą rozgłośnią, gdyby Stanisław Pelczar nie był jej częścią. Niestety, 3 dni dzielą nas od pierwszej rocznicy śmierci tego jednego z prezesów Radia Wrocław. Zmarł 4 listopada ubiegłego roku. Stanisław Pelczar wspominany jest jednak zawsze ciepło.

- Jako człowiek pogodny, kulturalny, a jednocześnie bardzo skryty - mówi nasza dziennikarka Elżbieta Osowicz:

Stanisław Pelczar, zreformował Radio Wrocław - wprowadził nową strukturę, ograniczył skład zarządu, promował młodych dziennikarzy, a w ramówce umieszczał nowe propozycje programowe. Oprócz pracy dziennikarskiej, poświęcał się też działalności społecznej. Był współzałożycielem i członkiem Zarządu Fundacji im. Jerzego Szmajdzińskiego.

We wrześniu, w wieku 41 lat zmarł Bartłomiej Skrzyński, dla przyjaciół "Skrzynia". Chorował na postępujący zanik mięśni, swoje życie poświęcił na walkę o prawa dla osób niepełnosprawnych. Był rzecznikiem prezydenta ds. osób niepełnosprawnych i dyrektorem Biura Bez Barier. Prezydent Wrocławia Jacek Sutryk tak zapamiętał swojego przyjaciela:

Bartłomiej Skrzyński pośmiertnie odznaczony został Złotym Krzyżem Zasługi

W październiku pożegnaliśmy Iwonę Stankiewicz, aktorkę Teatru Polskiego. Publiczności znana była także z występów na scenach Teatru Współczesnego i Operetki Wrocławskiej. Śmierć przerwała jej próby do zaplanowanej na grudzień premiery „Zmierzchu – świtem…” na motywach opowiadań Izaaka Babla. Grzegorz Ćwiertniewicz, dyrektor wydziału kultury w urzędzie marszałkowskim tak wspomina aktorkę:

Publiczność wrocławska nagrodziła ją Srebrną Iglicą. Otrzymała także Odznakę honorową „Działacza opozycji antykomunistycznej lub osoby represjonowanej z powodów politycznych”.

We wtorek zmarł profesor Bogusław Bednarek, filolog i wykładowca Uniwersytetu Wrocławskiego. Autor wielu dzieł i tekstów. Znany był także jako współtwórca programu telewizyjnego "Labirynt Kultury". Blandyna Rosół-Niemirowska, polonistka LO nr 1 w Oławie i przyjaciółka prof. Bednarka nie ma wątpliwości, że potrafił on zarazić miłością do literatury każdego:

Bogusław Bednarek był autorem książki „Epos europejski”. Pisał także liczne teksty i felietony do „Przeglądu Uniwersyteckiego".

W kwietniu pożegnaliśmy Tomasza Olszewskiego - fotografa, który przyjechał tuż po wojnie do Wrocławia i przez kilkadziesiąt lat dokumentował życie mieszkańców miasta:

Mówiła Ewa Pluta z Muzeum Miejskiego Wrocławia. Kolekcję zdjęć Tomasza Olszewskiego posiada, oprócz muzeum Miejskiego, także Muzeum Architektury we Wrocławiu.

Janisław Muszyński - pierwszy niekomunistyczny wojewoda wrocławski zmarł we wrześniu - kilkanaście dni przed swoimi 78. urodzinami. Był absolwentem Politechniki Wrocławskiej, kierował Zespołem Elektronicznej Techniki Obliczeń; ze stanowiska został relegowany w czasie stanu wojennego. Szybko odnalazł się w biznesie - od 80. prowadził własną działalność gospodarczą. W lipcu 1990 roku został wojewodą wrocławskim. Urząd sprawował przez kilka miesięcy.

Przemysław Dudek, którzy przez 12 lat pracował w Dolnośląskiej Fundacji Rozwoju Regionalnego kierowanej przez Muszyńskiego, wspomina, że nie był on typowym szefem - był wizjonerem:

Janisław Muszyński był wielkim, lokalnym patriotą, przez lata organizował - razem z Janem Waszkiewiczem - Dolnośląskie Forum Polityczne i Gospodarcze w Krzyżowej, na którym spotykali się przedstawiciele nauki, biznesu i polityki różnych opcji.

Lech Mrożek - artysta multimedialny, jeden z przedstawicieli sztuki kontekstualnej, kolorowy ptak artystycznego Wrocławia lat 70. - zmarł we wrześniu w wieku 67 lat. Tworzył gazety, filmy, dekoracje w przestrzeni miejskiej, zajmował się też fotografią.

- Był i twórcą, i organizatorem życiem kulturalnego - podkreśla historyk sztuki prof. Anna Markowska:

Prace Lecha Mrożka znajdują się m.in. w kolekcjach Muzeum Współczesnego we Wrocławiu i Dolnośląskiego Towarzystwa Zachęty Sztuk Pięknych.

Na początku lutego wrocławskie środowisko medyczne pożegnało znakomitego ortopedę - profesor Andrzej Wall zmarł w wieku 84. lat. Przez prawie 3 dekady kierował kliniką ortopedii. Był autorem ponad 200. publikacji w zagranicznych i krajowych czasopismach naukowych. Jak mówi profesor Krzysztof Wronecki dzięki niemu wrocławska ortopedia była znana i ceniona na świecie:

Od 1992 r. decyzją ministra zdrowia i opieki społecznej profesor Andrzej Wall pełni funkcję koordynatora stosowania metody llizarowa w Polsce. W 2007 roku przeszedł na emeryturę. Przez cały czas pozostawał w kontakcie z Kliniką i uczestniczył w jej pracach naukowo-badawczych. Zmarł po długiej chorobie w dniu 6 lutego 2020 roku.

Właśnie skończyłby 45 lat - Wojciech Szymański zmarł nagle w czerwcu tego roku. Był doskonale znany we wrocławskim środowisku dziennikarskim. Pracował w telewizji, w gazetach i w rozgłośniach radiowych, choć z wykształcenia był socjologiem. Jego przyjaciółka, była dziennikarka naszej rozgłośni, obecnie pisarka Joanna Kuciel - Frydryszak podkreśla, że Wojtek był nie tylko doskonałym fachowcem:

Wojciech Szymański z Radiem RAM był związany w latach 2021-2015. Wcześniej pracował w „Słowie Polskim” i „Gazecie Wyborczej”. W ostatnim czasie zmagał się z chorobą nowotworową.

5 lipca bieżącego roku zmarł Eugeniusz Szumiejko podczas wydarzeń marcowych w 1968 roku był członkiem Komitetu Strajkowego na Uniwersytecie. Od września 1980 roku był działaczem NSZZ „Solidarność”. W 2006 roku został odznaczony Krzyżem Komandorskim z Gwiazdą Orderu Odrodzenia Polski. Dawni przyjaciele zmarłego z czasów Solidarnościowych, Piotr Medoń i Krzysztof Turkowski tak go wspominają:

Szumiejko odszedł w wieku 73 lat.

Dzień po obchodach 76. rocznicy wybuchu powstania Warszawskiego zmarła Zofia Dillenius. Podczas Powstania Warszawskiego była łączniczką i sanitariuszką. Działała pod pseudonimem "Jodła". Po zakończeniu II wojny światowej osiedliła się na stałe we Wrocławiu i tutaj aktywnie działała, pracowała w wydawnictwie Ossolineum, któremu była wierna przez wiele lat.

Zofia Dillenius została odznaczona m.in. Krzyżem Armii Krajowej i Srebrnym Krzyżem Zasługi. We wrocławiu została odznaczona Odznaka Honorowa Wrocławia "Wratislavia Grato Animo" oraz medalem „Zasłużony dla Wrocławia”. Zawsze pogodna i pełna ciepła i poczucia humoru. Chętnie spotykała się z młodzieżą i wspominała wydarzenia z powstania. Rano pożegnałam się z mamą, która zrobiła mi krzyż na czole, mówię: „Mamo, idę do Powstania” i wyszłam z domu. Spotkałam dwie koleżanki, które do żadnej konspiracji nie należały, ale też stwierdziły, że do Powstania pójdą – tak wspominała godzinę „W”

15 stycznia 2020 zmarł Jerzy Zyndwalewicz, . Członek Związku Polskich Artystów Plastyków OW. Profesor Akademii Sztuk Pięknych im. Eugeniusza Gepperta we Wrocławiu. Studiował we Wrocławiu w Państwowej Wyższej Szkole Sztuk Plastycznych pod kierunkiem p Marii Dawskiej i Stanisława Pękalskiego .

Wszyscy , którzy znali artystę wiedzieli o jego wielkiej miłości do Bieszczad. Tam w gospodarstwie Rusinowa polana u swoich przyjaciół Jerzy Zyndwalewicz miał własny domek, do dzisiaj nieduża biała chatka nazywana domem Grzesia, od drugiego imienia malarza, to jedna z atrakcji gospodarstwa.
Zyndwalewicz z wykształcenia był także technikiem-lesnikiem. Przez trzy lata pracował w Bieszczadach jako leśniczy. Zaprzyjaźnił się z rodziną Rusinów i na ich ziemi zrekonstruował chatę, która stała w tym miejscu przed wojną. Co roku spędzał w niej letnie wakacje. W chatce trzymał wiele trapersko-bieszczadakich trofeów, np. czaszkę krowy Lalki, którą w 1970 r. zabił niedźwiedź oraz kolekcję sideł kłusowniczych, które będąc leśniczym zebrał w lesie.

 

 


Komentarze (4)
Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
~Młoda2020-11-01 17:20:06 z adresu IP: (31.60.xxx.xxx)
Gównarzeria nie blokuje dzisiaj miasta?
~Skellen2020-11-02 05:55:59 z adresu IP: (31.1.xxx.xxx)
Nie, wykropkowany ogrze. Ty jesteś biedny. Biedny boś durny. Durny boś biedny. No i raczej nie zasługujesz na miano istoty.
~***** ***2020-11-01 17:28:45 z adresu IP: (213.5.xxx.xxx)
Oj biedna istoto
~ID20202020-11-01 10:19:21 z adresu IP: (5.60.xxx.xxx)
lDolnoślązacy to jakiś lepszy Nadczłowiek